Są takie chwile w życiu każdego fotografa, gdy po setkach kolejnych sesji nabiera przekonania, że zatrzymuje się w miejscu. Gdzieś na horyzoncie majaczy rutyna, poczucie, że powtarza się utarte schematy i coraz ciężej przychodzi wykrzesać z siebie kreatywność.

Bywa, że dopada zmęczenie tym co robimy na codzień. To właśnie ten moment, w którym trzeba zrobić krok w tył, zatrzymać się na chwilkę, przypomnieć dlaczego zajęłam się tym co robię i odzyskać radość z tworzenia…

Mi też zdarza się utknąć w tym punkcie – wtedy potrzebuję kogoś, kto przestawi moją zwrotnicę i ponownie ustawi mnie na właściwym torze. Tym razem trafiłam na Monikę Serek, której prace podziwiałam od dawna. Fotograf guru – piękna kobieta, uzdolniona fotograf, niezwykły człowiek.

Bardzo Ci Monika za nasze spotkanie dziękuję, bo przywróciło mi dawną radość fotografowania, dało sporo inspiracji i motywacji do dalszego doskonalenia.